Pewnie niewielu z czytelników o tym wie, jednak można bez większych trudności zbudować dom pozbawiony w całości kominów. Zwykle kominy lądują w planie budynku "z automatu", nawet wyłącznie jako element wpływający na poprawę jakości estetyki.
Moim zdaniem wpływają one bardzo pozytywnie na całokształt budowli i sprawiają, że - mówiąc kolokwialnie - wygląda bardziej jak dom a nie buda. Obserwując nowe projekty domów wygląda na to, że zdanie to podziela także większość osób planujących własną budowę.
W niektórych przypadkach nie jest to jednak zalecane a wręcz lepiej gdy dom nie ma kominów. Nie, nie chodzi wyłącznie o zaimponowanie sąsiadom i pokazanie, że "da się" lecz zwyczajnie o pieniądze. Komin jako taki utrudnia budowę a co za tym idzie pociąga za sobą konieczność zużycia większej ilości materiałów i - co często ważne - wydłuża czas prac przy stawianiu budynku.
Ważne jedynie aby zapewnić w takim przypadku inny rodzaj wentylacji i oczywiście odprowadzania ewentualnych spalin, powstałych w wyniku ogrzewania domu. Najprostszym sposobem jest tutaj zastosowanie na przykład ogrzewania elektrycznego czy kotła kondensacyjnego, który mógłby wyrzucać spaliny przez dziurę w ścianie.
Warto jednak zastanowić się czy taka odmienność warta jest świeczki?
Budowanie domu - jak urządzić się z głową?
poniedziałek, 1 marca 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz